SK Gaming grozi rozprawą sądową graczom Luminosity Gaming

Od ponad tygodnia po świecie esportu ciągnie się informacja o tym, że niemiecka organizacja, SK Gaming, domaga się, aby zawodnicy Luminosity Gaming grali pod ich nazwą. Na pierwszy rzut oka spór wydaje się zbędny. Bo jakie prawa do brazylijskich zawodników może mieć niemiecka organizacja? Okazuje się, że mają podstawy.

Czytaj również: Virtus.pro rezygnuje z ESEA Premier

Chwile przed majorem Luminosity Gaming podpisało kontrakt z SK Gaming, który mial obowiązywać od majora, jednak jak mówi FalleN, przemyśleli to i postanowili zostać w swojej dotychczasowej drużynie. Po ich sukcesach, Niemcy, odezwali się do nich i zagrozili sprawą sądową, chyba że Brazylijczycy zaczną reprezentować ich barwy od 1 lipca. Kapitan zespołu, FalleN, wypowiedział się an ten temat:

SK naciskało na nas w sprawie podpisania kontraktu, gdy mieliśmy pewne problemy. Doszło do tego na trzy dni przed majorem. W tym okresie chcieliśmy mieć jasną sytuację w kwestię organizacji, w której będziemy grać, by móc skupić się na wygraniu turnieju. Jednak po tym, jak już nam się to udało, porozmawialiśmy na ten temat między sobą oraz z naszymi prawnikami. Doszliśmy do wniosku, że chcemy zostać i kontynuować tworzenie historii LG. W ostatnim czasie zarówno my, jak i nasza organizacja, szybko weszliśmy na najwyższy poziom. Jesteśmy dumni, że możemy być tego częścią i dlatego chcemy zostać tam, gdzie czujemy się dobrze.

Oczywiście cały świat esportu wraz z kibicami neguje poczynania SK Gaming i uważa, że powinni odpuścić, skoro brazylijscy zawodnicy nie chcą do nich dołączyć, ale z drugiej strony są przecież zakontraktowani, więc w drodze sądowej rozprawę mogą przegrać. Sytuacja ta będzie się ciągnąć jeszcze grubo ponad tydzień, dopóki niemiecka organizacja nie wytoczy procesu. Wtedy spór powinien się rozstrzygnąć. Na pewno będziemy o tym informować.

Sprawdź również

Dodaj komentarz